Blog
fernandollort.wordpress.com
kashmir
kashmir Nihilistyczny racjonalista
28 obserwujących 164 notki 157133 odsłony
kashmir, 11 grudnia 2015 r.

Północnokoreizacja

Skończył się pierwszy, zapewne kluczowy etap ustrojowej bandyterki nowych władz. Pora podsumować to, co się wydarzyło i – co ważniejsze – spróbować zrozumieć konsekwencje, a dokładniej odgadnąć, po co w ogóle ta cała ponura szopka się odbyła.

Pojawiające się w ciągu paru ostatnich gorących tygodni medialne grepsy na przemian mnie śmieszyły i irytowały. Przykłady paru:

* „PO pierwsza zaczęła majstrować przy TK”, oraz wariacje typu: „trzeba było wybrać tylko trzech”, itp.
W komentowaniu działań poprzedniego Sejmu wokół ustawy o TK nie akcentuje się najważniejszego: Sejm poprzedniej kadencji trzymał się drogi PRAWNEJ. Bez względu na to, jak „eleganckie” czy nie było przyjęcie ustawy tak, aby zdążyć wybrać jak najwięcej sędziów za swojej kadencji, od strony prawnej działanie nie budziło żadnych kontrowersji. Nie ma więc żadnej, nawet najmniejszej, symetrii pomiędzy „skokiem na TK” ze strony poprzedniego Sejmu, a tym, co wyprawiają bandyci obecnej kadencji.

Co więcej, wybór trzech z pięciu sędziów był nie tylko legalny, ale i konieczny, nawet bez nowelizacji Ustawy, w przeciwnym razie złamanoby prawo nie zapewniając ciągłości obsady TK. Co do pozostałych dwóch, tłumaczenie, że Sejm poprzedniej kadencji bez wiedzy o tym, kiedy faktycznie ta kadencja wygaśnie, wolał to zrobić z podobnych powodów, również ma ręce i nogi. Narrację kaczystowską, jakoby rzekomo było to jakieś niefajne działanie, zadziwiająco łatwo łyknęły nie tylko media, ale nawet niektórzy politycy PO.

Last but not least – Do VII kadencji na sędziów TK powoływano ludzi kompetentnych, z autorytetem. Żadna inna partia nawet nie zbliża się do PiS pod względem ich obsesji na obsadzanie czegokolwiek się da ‚swoimi’ partyjniakami, choćby nie wiadomo jakimi poza tym nie byli miernotami. Działanie poprzedniego Sejmu zatem, jeżeli miałoby być z wyrachowania, to raczej aby maksymalnie uniemożliwić tę praktykę następnemu Sejmowi. Jak widać z dzisiejszej perspektywy, było to zdecydowanie uzasadnione.

Ale gdzie indziej leży źródło mojej irytacji. Otóż w tym, że najwyraźniej sugeruje się, że kaczyści potrzebowali jakiegoś „pretekstu” do zamachu na TK. Że PO/PSL „ułatwili” im skok na TK.

Święta naiwności…

* „Teraz wszystko w rękach Prezydenta”, „Prezydent może jeszcze naprawić sytuację” itp.

Powyższe opinie teraz już raczej są historią, niemniej jeszcze nawet po tzw. orędziu pojawiały się tu i ówdzie w ustach wydawałoby się rozsądnych dziennikarzy czy komentatorów. Za każdym takim razem krzywiłem się potwornie. Naprawdę ktoś przez chwilę choć wierzył, że ta wesz na prezydenckim stołku ma jakąś godność, jakiś charakter, jakąś niezależność od swojego guru?

* „Mamy chaos prawny”. Taka fraza, trzeba oddać, jednak pojawiała się w wypowiedziach jedynie co głupszych komentatorów. Jednak się pojawiała.

Sytuacja prawna jest porównywalna do takiej, gdy na podłodze leży zakrwawione ciało z raną kłutą w piersi, nad nim stoi koleś z zakrwawionym nożem w ręku, a wokół sześć kamer monitoringu rejestruje obraz sceny, mając pełen zapis z ostatnich kilku godzin.

Trzeba jednak przyznać, że jak na tak ewidetnie jednoznaczną sprawę, udało się kaczystom namieszać w głowach gawiedzi.

* „Poprzedni Sejm złamał Konstytucję”. To stwierdzenie już, na szczęście, pada jednak wyłącznie ze strony kaczystów i ich medialnych siepaczy. Jest porażająco wprost głupie, dodatkowo jeszcze odsłaniające brak jakiejś podstawowej intuicji prawnej, jaką powinien mieć każdy rozgarnięty obywatel, bez względu na wykształcenie.

No dobra, to przejdźmy może do głównej kwestii – po co im to wszystko?

Ludzie naiwni są skołowani. Kaczyści działają już nie jak banda, która ma słabe kadry, ograniczone zasoby ludzi kompetentnych, wiarygodnych czy budzących sympatię. Działają z wyraźną ostentacją. Nie jest bowiem możliwe, że twarzą sporu o TK musieli, no po prostu musieli i już, uczynić postać tak odrażającą jak Sławomir Piotrowicz.

Działania partii rządzącej w ostatnich tygodniach pokazują wyraźnie, że nie ma tu żadnego miotania, ping-ponga, reakcji na akcję. Widać wyraźnie, że oni realizują starannie opracowany plan, od realizacji którego nie odwiedzie ich nic. Mają wyłącznie jeden cel – nie oddać już nigdy władzy, przynajmniej dopóki żyje Jarosław Kaczyński. W realizacji tego celu nie cofną się przed niczym.

Wiele razy pada pytanie, po co im ta wojna o TK? Politycy opozycji, dziennikarze, dopytują się polityków rządzących, jakie mają zamiar niekonstytucyjne ustawy uchwalać, że potrzebny im spacyfikowany TK?

No więc pobawię się we wróżkę i Wam powiem. Priorytetem będą prywatne media. Kaczyści znani są ze swojej wyjątkowej obsesji an punkcie mediów. Zbudowali swoją armię dziennikarskich miernot, całkowicie podporządkowanych swojej partii (nie tylko ideologicznie, ale i biznesowo – media Karnowskich, Sakiewicza, Lisickiego, de facto należą do spółki Srebrna i podmiotów powiązanych), ironicznie nazywających się „niezależnymi”, a następnie zaczęli nazywać dokładnie wszystkie inne media „prorządowymi”.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie


Motto Greenpeace: "Kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zostanie zatruta i zginie ostatnia ryba, odkryjemy, że nie można jeść pieniędzy."

Moja odpowiedź: "Kiedy wyburzona zostanie ostatnia fabryka, ostatnia rzeka zostanie zderegulowana i zgaśnie ostatnia żarówka, odkryjemy, że w dżungli jednak mamy przesrane."

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Tagi

Tematy w dziale